Zakwas buraczany

Składniki:
- 3-4 buraki
- 1 litr wody przegotowanej (w temperaturze pokojowej)
- 1 łyżka soli (najlepiej kłodawskiej)
- 6 ząbków czosnku
Przyprawy:
- 2 liście laurowe
- 6 ziarenek ziela angielskiego
- 10 ziarenek pieprzu
- wedle uznania można dodać nasiona kopru, kolendry, kminku, goździki
- opcjonalnie 1-2 łyżki soku z kiszonych ogórków lub z kiszonej kapusty ( do szybszej fermentacji)
Przygotowanie:
- Wyparz słoik w którym będzie zakwas
- Przegotuj 1 litr wody
- Buraki obierz cienko ze skórki, dokładnie umyj i pokrój je na dowolne kształty (np. półplasterki)
- Czosnek obierz, rozgnieć nożem i przekrój na pół
- W wodzie rozpuść 1 łyżkę soli
- Na dno wyparzonego słoika wsyp przyprawy
- Umieść buraki w słoiku
- Zalej je przygotowaną solanką
- Płyn powinien dokładnie przykrywać buraki, jeśli niektóre wystają ponad powierzchnię dolej więcej wody
- Połóż zakrętkę na słoiku, ale nie zakręcaj jej – umożliwi to ujście wydzielającym się w procesie fermentacji gazom
Tak przygotowany słoik postaw w ciepłym miejscu, najlepiej z dala od okna.
Przebieg fermentacji i pielęgnacja zakwasu:
- czas: 5 – 7 dni
- zajrzyj codziennie do swojego zakwasu, chociaż mi zdarza się zapomnieć o nim na kilka dni i też się udaje bez powstnia pleśni
- przez pierwsze 3 dni na jego powierzchni może się tworzyć warstwa białej piany, zatem zbierz ją wyparzoną, lub drewnianą łyżką
- przy okazji ściągania piany przemieszaj buraki
- pamiętaj, że żaden z buraków nie powinien wystawać ponad powierzchnię wody jeśli jest gorąco wlej więcej wody, aby płyn nie odparował. Po upływie około 3-5 dni możesz spróbować zakwasu. jeśli jego smak jeszcze Ci nie odpowiada pozostaw go w słoiku na kolejne 1-2 dni (powinien być kwaskowaty, gazowany, z wyczuwalną nutą buraka i przypraw)
Przechowywanie:
- Jeżeli uznasz, że zakwas jest gotowy przecedź go przez sito i za pomocą lejka przelej do czystej, wyparzonej butelki, lub słoika, zakręć i umieść w lodówce
- Przechowuj do kilku tygodni w lodówce,
- Nie musisz wyrzucać ukiszonych buraków, ponieważ możesz je wykorzystać na kilka sposobów, lub po prostu zjeść „na surowo”