Sok z brzozy – słodka woda, czy bomba witaminowa?

Sok z brzozy to prawdziwa skarbnica witamin i minerałów. Dopalacz prosto z natury. Znany jest od dawna naszym babciom i dziadkom. Kiedyś ludzie znacznie częściej korzystali z natury. Lekarstwa na choroby szukali w kuchni i ogrodzie, a nie w aptece. My dziś zapomnieliśmy o tym. Nie doceniamy wartości medycyny ludowej. Chociaż w tym kontekście chyba lepiej pasuje sformułowanie „mądrości ludowej”.
Wartości zdrowotne:
Ciężko doszukać się przeciwskazań do picia soku z brzozy. Ilość jego korzystnych właściwości jest przeogromna sam/sama zobacz:
- Wzmacnia układ odpornościowy, a nawet ma działanie przeciwwirusowe
- Obniża poziom cholesterolu we krwi, a dokładniej zawarta w nim saponina – badanie opublikowane w American Journal of Clinical Nutrition wykazało, że saponiny mogą obniżać poziom cholesterolu poprzez wiązanie się z cholesterolem i kwasami żółciowymi.
- Pomaga w stanach takich jak zapalenie stawów i choroba zwyrodnieniowa stawów ze względu na swoje właściwości przeciwzapalne, które mogą pomóc zmniejszyć obrzęk
- Przeciwdziała anemii dzięki zawartości wielu składników mineralnych
- Świeży sok z liści brzozy ma działanie moczopędne i odtruwające organizm. Sok z brzozy stymuluje proces filtracji w przewodach moczowych, przyśpiesza wydalanie moczu i złogów oraz zapobiega powstawaniu kamieni moczowych.
- Wspomaga funkcjonowanie układu krwionośnego.
- Łagodzi dokuczliwe dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, szczególnie wywołane przez wrzody żołądka;
- Ma właściwości oczyszczające wątrobę i wspomagające jej właściwe funkcjonowanie
- Poprawia stan włosów i skóry
- Wspomaga odchudzenie poprzez oczyszczenie dróg moczowych, oraz wątroby
- W medycynie ludowej od lat jest uważany za lek zapobiegający powstawaniu raka
- Dodatkowo znajdziemy w nim: Witaminy (witamina C oraz witaminy z grupy B), oraz składniki odżywcze, takie jak: magnez, żelazo, potas, fosfor, wapń i miedź.
Jak pozyskać sok z brzozy?
Teraz, kiedy już dowiedziałeś się jak bardzo zdrowy jest sok z brzozy pewnie chcesz go dostać. Oczywiście możesz kupić go w większych marketach, czy sklepach ze zdrową żywności, ale jeśli masz możliwość to poszukaj wokół siebie brzozy i sam go pozyskaj. Sposobów jest kilka, jak to mówić co kraj to obyczaj. Wykorzystaj to co masz i kombinuj. Ja robię to w ten sposób:


Wybieram brzozę i wiertarką nawiercam w niej otwór około 5 cm. Wkładam tam rurkę, lejek lub wężyk i przymocowuję do drzewa butelkę, albo słoik. Można to zrobić drutem, albo sznurkiem zawieszonym na gwoździu, albo też butelkę postawić na ziemi i zabezpieczyć kołkiem. I to tyle 😀 Ot cała operacja. Woda będzie powoli robiła kap kap, a my wrócimy za kilka godzin w to miejsce i zabierzemy ją do domu.
Jeszcze kilka moich rad:
- Wybierz zdrowe drzewo, najlepiej takie, które nie znajduje się blisko drogi.
- Słoik czy butelkę dobre jest zabezpieczyć, aby nie wpadły tam nieproszeni goście (np. mrówki).
- Po wydojeniu brzozy podziękuj jej i koniecznie miejsce po rurce zabezpiecz czymś, czyli np. patykiem. Najlepiej żeby był to patyk z drzewa owocowego.
Niestety, ale ten trunek ma krótki okres przydatności do spożycia. Powinniśmy go trzymać w lodówce i tam może stać tylko 4 dni. W temperaturze pokojowej na szafce w kuchni będzie stał jeszcze krócej. Aby zatrzymać go na dłużej możemy go zamrozić przykładowo w kostkach i potem dorzucać sobie do wody, czy napoju. Podobno można też zrobić z niego wino, ale ja nie robiłam, jak zrobię to Wam powiem 😀
Korzystajmy z darów natury. Ona od tysięcy lat ratuje nas przed najróżniejszymi chorobami. Przemysł farmaceutyczny to wynalazek ostatnich lat. A ludzie nie najgorzej prosperowali mając tylko naturalne lekarstwa. Brzoza w zimę magazynuje witaminy i minerały po to, aby na wiosnę dostarczyć je z korzeni do swoich gałęzi, z których wyrosną pąki i liście. Dlatego ta woda zawiera w sobie wszystko… Teraz na przełomie marca i kwietnia mamy najlepszy moment na picie tego soku. Jeśli jesteś szczęśliwym mieszkańcem terenu, gdzie znajdziesz to drzewo to czym prędzej łap za wiertarkę i butelkę. W maju źródełko przestanie już kapać.
Bądźcie zdrowi 😉












