Pleśń – czy mogę zjeść nadpleśniałe produkty?

W pierwszy dzień świąt jeśli w odpowiedni sposób przechowujesz jedzenie to jeszcze nic spleśniałego nie znajdziesz w swojej kuchni, ale na kolejne dni na pewno warto będzie wiedzieć. Często zapominamy o warzywach w koszyku, czy otwartym dżemie. Niestety czas również dotyka nasze jedzenie i pojawia się pleśń. Często wtedy szkoda nam jest wyrzucić cały produkt. Wyjmujemy tylko tą zapleśniałą część, albo odcinamy dany kawałek i resztę z czystym sumieniem zjadamy.
Jeśli tak robiłaś/robiłeś to już tak nie rób. Jest to błędne myślenie. To że pleśń widoczna jest w konkretnym miejscu nie oznacza, że nie jest obecna w pozostałej części warzywa czy owocu. Nic nie da nam odkrojenie kawałka warzywa, czy kotleta. Zainfekowany jest cały produkt.
Pleśń najlepiej rozwija się w środowisku wodnym. Wilgoć jest sprzymierzeńcem rozwoju bakterii i drobnoustrojów. Zawartość wody może być Twoim wyznacznikiem czy jeść produkt, czy nie.
W przypadku produktów twardych takich jak ser, może odkroić około 2,5 cm od pojawienia się pleśni i resztę zjeść. Wiązki są długie, ale na taką odległość nie powinny sięgać. Należy robić to ostrożnie, aby nożem nie dotknąć pleśni i nie przetransportować jej w głąb jedzenia. Jednak w przypadku produktów z wysoką zawartością wody np. dżem, pomidor, czy jogurt należy wszystko wyrzucić.
Grzybki pleśniowe niosą za sobą wiele szkodliwych dla naszego zdrowia toksyn. Nie narażaj się dla kilku łyżeczek jogurtu. Taki posiłek przyniesie Ci więcej szkody niż pożytku. W tym przypadku zasada nie marnowania nie sprawdza się. Chociaż najlepiej jest nie dopuścić do sytuacji, kiedy coś nam pleśniej to jest to czasami nieuniknione. Zdarza się każdemu.
Jeśli masz wątpliwości, wyrzucić czy odkroić to najczęściej lepiej jest wyrzucić.










