Czy da się ekologicznie umrzeć?

Zdaje sobie sprawę z tego, że temat jest nieprzyjemny i raczej niewygodny. Właśnie dlatego zabieram się za niego tuż przed dniem Wszystkich Świętych. Myślę, że z racji co raz większego przeniknięcia święta Halloween, gdzie po ulicy biegają dzieci przebrane za duchy, będziesz mieć więcej przestrzeni na konfrontacje z tematem śmierci, pogrzebu i w tym temacie ekologii. Tematem głównym następnego wpisu również będzie trumna.
W ciągu godziny na świecie umiera 6 390 osób. Każda z tych osób najprawdopodobniej pochowana będzie w trumnie. Statystycznie dla gospodarski tworzy to ogromne zużycie energii, oraz zasobów odnawialnych i nieodnawialnych.
W czasach starożytnych rolę trumien odgrywały skrzynie wykonane z ceramiki lub kamienia, zwane sarkofagami. Pierwsze przypadki grzebania zmarłych w drewnianych skrzyniach odnotowano na początku średniowiecza. Według Długosza, pierwszym królem złożonym do grobu w trumnie był Bolesław Chrobry. Z uwagi na wysoki koszt trumny, w polskich miastach, a zwłaszcza na wsi, ciała chowano owinięte jedynie w całun. Praktyka taka była powszechna aż do XIX wieku. Pochówki całunowe zdarzały się jeszcze na początku XX wieku.
Obecnie trumnę najczęściej wykonuje się z drewna krajowego (np. dąb, sosna, buk, orzech, olcha, topola), lub drewna zagranicznego (np. heban, czy palisder). Uchwyty, oraz dodatkowe elementy wykonuje się z drewna, metalu, lub plastiku.
Jak powstaje tradycyjna trumna?
Surowiec potrzebny do produkcji trumny, czyli drzewo, pozyskiwany jest poprzez ścinkę w lasach, lub na plantacjach. Stanowi on zasób odnawialny. W Polsce gospodarką leśną zajmują się Lasy Państwowe opiekujące się 77,5 proc. polskich lasów. Ścięte drzewo trafia do tartaku, czyli zakładu przetwórstwa drzewnego. Tam usuwana jest kora, a następnie drzewo dzielone jest na mniejsze części – deski lub belki. Następnie materiał jest suszony w specjalnych suszarniach. Proces ten trwać może nawet kilka miesięcy, w zależności od początkowej wilgotności drewna. Wysuszony surowiec następnie poddany jest dalszej obróbce. W tartakach nierzadko dokonuje się wstępnego zabezpieczenia i konserwacji drewna. Następnie deski trafiają do zakładu produkcji trumien, gdzie sąze sobą klejone, składane i dociskane za pomocą specjalnych maszyn. Elementy dekoracyjne wykonuje się oddzielnie.
Malowanie
Następnie gotowa trumna jest bejcowana. Bejcowanie to jedna z podstawowych metod zmiany odcienia drewna. Wybicia jego naturalnego usłojenia, ale także uszlachetnienia czasem najzwyklejszej sosny. Bejca czyli zawiesina barwnika w rozpuszczalniku.
Później następuje etap lakierowania. Stosowane do impregnacji i lakierowania drewna preparaty często zawierają substancje, które mogą być szkodliwe dla środowiska. Ważne jest, aby producent dokładnie znał skład preparatu i potrafił właściwie z nim postępować na każdym etapie technologicznym z uwagi na ochronę środowiska i bezpieczeństwo pracy. Już same warunki magazynowania tego rodzaju preparatów i powstających z nich odpadów są bardzo ważne. Nie zawsze niestety użytkownicy tych substancji dbają o właściwy sposób postępowania w tym zakresie. Przeważnie jest tak, że magazynowanie surowców do produkcji odbywa się w warunkach zgodnych z wytycznymi producenta, ale już magazynowanie odpadów z nich powstających często jest niewłaściwe, gdyż odbywa się na nieutwardzonym gruncie i bez zabezpieczenia wydzielonego miejsca od wpływów atmosferycznych. Stąd, poprzez wymywanie, niebezpieczne dla środowiska substancje trafiają do gruntu i warstw wodonośnych.
Stosowane do ciśnieniowej i zanurzeniowej impregnacji drewna preparaty zawierają substancje działające szkodliwie przez drogi oddechowe i w kontakcie ze skórą. Często są żrące dla człowieka. W większości działają szkodliwie na organizmy wodne, co może powodować długo utrzymujące się niekorzystne zmiany w środowisku wodnym. Najczęściej są to: aminy alifatyczne (etanoloamina), pochodne alkoholi, związki miedzi (węglan i wodorotlenek miedzi), propikonazol, kwas borowy, tetraboran sodu. Preparaty (oleje) zabezpieczające drewno przed wilgocią zawierają również węglowodory ropopochodne.
Malowanie lakierami wodnymi
Przejście na malowanie lakierami wodnymi przynosi wiele korzyści. Nie da się ukryć, że jest to bardziej ekologiczne i przyjazne lakiernikom. Przede wszystkim ograniczona jest emisja lotnych związków organicznych. Aby przejść na malowanie lakierami wodnymi, trzeba dostosować malarnię do określonych wymogów. Farby wodne wymagają dłuższego czasu schnięcia, gdyż zawierają większe ilości wody niż lakiery rozpuszczalnikowe. Dlatego zakłady produkcyjne powinny decydować się na modernizację.
Za wzorcowy przykład niech służy firma Lindner, największy w Polsce producent trumien. Przejście w większości na lakiery wodne oraz dobrze zaprojektowana i funkcjonująca lakiernia z rozbudowanym systemem filtrów ograniczyły znacznie emisję lotnych związków organicznych (VOC).
Na koniec w trumnie umieszczanen jest wypełnienie, oraz obicie. Najbardziej ekskluzywne, przez co również najdroższe, są wypełnienia wykonane z tkanin jedwabnych i satynowych. Natomiast najtańsze bywają obicia wykonane z białego materiału atłasowego. Wnętrza trumny przede wszystkim pełnią funkcję estetyczną, dlatego wiele osób decyduje się na dodatkowy element dekoracyjny, np. gustowną koronkę. Oprócz wyścielenia materiałem we wnętrzu trumny znajduje się również dobrana kolorystycznie poduszka pod głowę zmarłego.
Miejsce pochówku
Sama trumna to pierwszy problem. Kolejnym jest konieczność zapewnienia odpowiedniego miejsca do zakopania takiej trumny. Według prawa nie można tego zrobić w innym miejscu, niż te specjalnie do tego przeznaczone – cmentarz. A tam niestety jest co raz to mniej miejsca. Cmentarze, które mogą powiększają swój teren. W wielu miejscowościach powstają nowe cmentarze. Tradycyjny pochówek przewiduje dla jednej osoby, lub rodziny około 2 metrów. Tam stawiany jest kamienny pomnik.
Kremacja
Prochy osoby decydującej się na kremację spoczywają w urnie. A ta stać może w kolumbarium. W takim miejscu dla jednej osoby przypada znacznie mniej miejsca. Redukuje to również problem śmieci, gdyż mieści się tam znacznie mniej zniczy, czy kwiatów. Jednak nie jest to wyjście idealne.
Przed procesem kremacji ciało owinięte w całun trafia do specjalnie do tego przeznaczonej trumny (bez metalowych elementów). Następnie ciało zmarłego trafia do pieca, gdzie przez 2-3 godziny w temperaturze 800-1200 stopni Celsjusza ulega spopieleniu. To budzi pytanie, czy faktycznie jest to ekologiczne rozwiązanie? Do wykorzystuje się bardzo wysoką temperaturę, a podczas niej uwalniane są szkodliwe związki, oraz dwutlenek węgla. Dla natury nie jest to obojętne.
Jak widać nie ma idealnego wyjścia. Stąd co raz popularniejsze staje się ekologiczna, w pełni biodegradowalna trumna. Jeśli chcesz się dowiedzieć na czym one polegają i jak wyglądają, to zapraszam do następnego wpisu – link.












