Czubajka kania – jeść, czy nie jeść?


Czubajka kania w potocznym języku nazywana jest sową lub parasolnikiem. W języku angielskim znana jest jako grzyb parasol. Charakterystyczny wygląd zapewnił jej tak ładną nomenklaturę, ale czy kania jest jadalna? Czy ma jakieś wartości odżywcze? Czy warto ją jeść?
Kania to grzyb z rodziny pieczarkowatych. Najbardziej znana jest czubajka kania. Szczególnie ceniona jest za swoje wartości smakowe. No bo kto nie zna popularnych „schabowych z kanii”? Dla niektórych osób będzie to językowe nadużycie. Jest to po prostu panierowany i smażony grzyb. Dla mnie jeden ze smaków dzieciństwa, choć lądował na stole jako rarytas. Nie wiem w sumie czemu, bo przecież jest to darmowe jedzenie. Wystarczy się po nie schylić.
Kania rośnie na brzegach lasów, nieopodal dróg i na polanach. Często rośnie w niewielkim skupisku. Mała ma zaokrąglony kapelusz, natomiast duża prezentuje się znacznie okazalej.
Jeść czy nie jeść?
Grzyby mają wielu zwolenników jak i przeciwników. Jedni kochają je za smak i nadają im wiele minerałów, których w innych produktach ciężko jest znaleźć, a inni mówią, że grzyby są bezwartościowe i ciężkostrawne. Po której stronie leży prawda?
No niestety po obydwu. Grzyby można ubóstwiać za smak – to akurat jest jasne. Prawdą jest, że grzyby zawierają w sobie dużo wody, bo 60-80%, ale to nie oznacza, że są bezwartościowe. Okazuje się, że zawierają w sobie dużo cennych witamin i minerałów (na przykład B2, B3, B5 PP, fosfor, cynk, magnez, potas).
Nie cieszmy się zbyt szybko, bo niestety grzyby są ciężkostrawne przez zawartości celulozy i chityny, ale jak wykazują badania mają również zdolność do gromadzenia metali ciężkich. Zbieraj grzyby z naturalnych środowisk. Najlepiej jeśli jest to teren, co do którego masz pewność, że nie stosowane były żadne opryski ani środki ochrony roślin. Teren nieskażony.
Lepiej się nie pomylić
Warto jest dodać dla przestrogi, że kanie można pomylić z grzybem trującym. Zanim ją zbierzesz upewnij się, że jest to na pewno czubajka kania, a nie np. muchomor sromotnikowy, muchomor plamisty, czy czubajka czerwiniejąca.
Czubajka kania w kuchni – przepis
No to teraz przyjemniejsza część mojego dzisiejszego wpisu – czyli przepis!
Klasyka gatunku – kania ala schobowe.
Składniki:
- Kapelusze kani
- Jajka
- Bułka tarta
- Przyprawy: sól, pieprz, lub mieszanki przypraw.
Przygotowanie:
- Kapelusz grzyba dokładnie umyj pod bieżącą wodą z każdej strony i osusz na czystej ścierce.
- W miseczce wymieszaj jajko z przyprawami
- Kanię obtocz w jajku a następnie w bułce tartej.
- Smaż na złoty kolor.
Kania w zalewie octowej – kania ala marynowana ryba
Składniki:
- kania usmażona jak w przepisie wyżej (duża ilość kapeluszy, ale ja ich nie ważyłam. Dobrze jest ją dzielić na ćwiartki, wtedy lepiej układa się w słoiku)
- 3 cebule
Na zalewę:
- 1 szklanka octu
- 5 szklanek wody
- 10 ziarenek ziela angielskiego
- 5 sztuk liści laurowych
- 1 łyżeczka ziaren gorczycy białej
- 1 , 5 łyżki soli
- 5-6 czubatych łyżek cukru
- 1 łyżeczka ziarenek pieprzu ziarnistego kolorowego
- 4 owoce jałowca
Przygotowanie:
- Usmażoną kanię ułóż w słoikach przekładając ją krążkami pokrojonej cebuli.
- W garnku zagotuj zalewę ze wszystkich składników wymienionych wyżej.
- Słoiki wypełnione ciasto usmażoną kanią zalej gorącą zalewą, mocno zakręć, przekręć słoik do góry dnem, odstaw na szafkę i przykryj kocykiem.
- Po 1 dniu, kiedy słoik jest już zimny chowaj go do lodówki.
- Kanię marynowaną można też pasteryzować, wtedy powinna wytrzymać dłużej, ale póki co nie wiem jeszcze jak długo może stać kania zrobiona w taki sposób, ale podejrzewam, że w lodówce kilka miesięcy spokojnie może stać.
Bibliografia:
- Siwulski M., Sobieralski K., Sas-Golak I., Wartość odżywcza i prozdrowotna grzybów, Żywność. Nauka. Technologia. Jakość, 2014, 1(92), s.16-28.












